Siedzi facet w pracy i nagle słyszy głos w głowie:
– Rzuć pracę. Sprzedaj dom. Weź pieniądze i jedź do Las Vegas.
Ignoruje go, ale głos ciągle wraca.
– Rzuć pracę. Sprzedaj dom. Weź pieniądze i jedź do Las Vegas.
Mijają dni, tygodnie, miesiące, głos nie ustępuje. Czytaj dalej Głos w głowie… rzuć pracę
Czopki nasenne
Przychodzi facet do lekarza i mówi, że spać nie może w nocy.
Lekarz przepisał mu tabletki ziołowe, ale facet wraca po tygodniu i mówi, że nie działają w ogóle, dalej spać nie może. Lekarz na to:
– W takim razie trzeba spróbować coś mocniejszego, proszę spróbować tych czopków na sen. Czytaj dalej Czopki nasenne
Rozwód, sprawa w sądzie
Sprawa rozwodowa. Sędzia pyta żony:
– Nie rozumiem: o co ma pani pretensje do męża? Przecież mają państwo wszystko: dom, dzieci, samochody…
– Wysoki sądzie, on mnie nie zadowala! Czytaj dalej Rozwód, sprawa w sądzie
Jak się nazywa najsłynniejszy żydowski DJ?
Dawid z Getta.
Imigrant narzeka na Europę
Wyspa dla uchodźców
Egipski miliarder Naguib Sawiris zaoferował chęć kupna wyspy dla uchodźców… Czytaj dalej Wyspa dla uchodźców
Pierwsze zajęcia z anatomii
Na akademii medycznej skacowani studenci mają zajęcia z anatomii i pierwszy raz mają być świadkami sekcji zwłok. Stoją wokół łóżka z ciałem. Prowadzący zajęcia nagłym ruchem ściąga prześcieradło i oczom wszystkich ukazuje się topielec w drugim tygodniu rozkładu.
Dłonie studenciaków wędrują w kierunku ust, a profesor ze stoickim spokojem zaczyna wykład:
– Podczas tych zajęć dowiecie się jakie są dwie najważniejsze rzeczy cechujące lekarza. Po pierwsze: brak jakiegokolwiek obrzydzenia. Po tych słowach lekarz wpycha palec w dupę topielca, po czym go wyjmuje i, ku obrzydzeniu studentów, oblizuje. Czytaj dalej Pierwsze zajęcia z anatomii
Znaleziono zwłoki czarnoskórych w jeziorze
W głębinach jednego z jezior w Alabamie znaleziono ciało Murzyna oplecione łańcuchami. Miejscowy dziennikarz pyta szeryfa:
– Co pan myśli o tej sprawie? Czytaj dalej Znaleziono zwłoki czarnoskórych w jeziorze
Problem z uchodźcami – rozwiązanie Szwagra
Uchodźca przy autostradzie
Przy autostradzie, na pasie zieleni, zatrzymuje się kierowca, bo widzi
wynędzniałego emigranta, który żywi się trawą.
– Człowieku, nie jedz tego. Ona jest brudna od spalin i psich
odchodów. Jesteś głodny, to zapraszam do mnie, nakarmię cię.
– Ale ja mam jeszcze żonę! – odpowiada zdziwiony uchodźca.
– No to ją też zapraszam, wsiadajcie do auta.
– Ale ja mam jeszcze ośmioro dzieci, czterech braci, cztery siostry i
wielu kuzynów.
– Zaraz, zaraz, co ty myślisz, że ja mam taki wielki trawnik…