Wypadek marynarza na morzu północnym

Morze północne, wieje, pizga, fale wysokie, pada mroźny deszcz.

Na pokładzie stoi bosman bez czapki i pali fajkę.

Podchodzi do niego mechanik i mówi:

  • Czemu nie masz czapki, pizga strasznie, wieje, pada. Będziesz chory!

    Bosman na to:
  • Po ostatnim wypadku nie noszę już czapki.
  • Jakim wypadku? Co się stało? – pyta mechanik.
  • Koledzy wołali na wódkę i nie słyszałem.

Karlica u ginekologa

Przychodzi karlica do ginekologa.

Narzeka na pieczenie w miejscach intymnych, ale tylko w trakcie deszczu.

Lekarz ogląda, sprawdza, wszystko jest ok.

Mówi, proszę to mnie przyjść w trakcie deszczu.

Gdy tylko zaczął padać deszcz karlica ubrała się i biegnie do ginekologa.

Każe jej się rozebrać, zabiera kurtkę i kalosze na bok.

Po chwili oddaje jej i mówi proszę się ubrać.

Ona się ubiera i mówi, że jest dużo lepiej, co Pan zrobił?

Przyciąłem pani kalosze.

Dwa niedźwiedzie budzą się ze snu zimowego

Budzą się dwa niedźwiedzie ze snu zimowego i strasznie chce im się bzykać.

Jeden mówi do drugiego: Ty dawaj obudzimy niedźwiedzice!

Drugi: Co ty? Oszalałeś? Po mordach nam natrzaska jak ją obudzimy.

Pierwszy myśli, myśli i mówi: Ty to dawaj się pobzykamy nawzajem! Podobno jest podobnie!

Drugiemu się strasznie chciało więc się zgodził – przystąpili do czynu.

Bzykają się przed jaskinią i nagle ten z tyłu zobaczył zająca który stoi obok nich, przygląda się i śmieje.

Ten z przodu mówi: Łap tego gnoja, trzeba go zabić!!! Inaczej wygada wszystko!

Niedźwiedź ruszył w pogoń za zającem, zając ucieka przez łąkę, przez las, nagle wpada na zamarznięte jeszcze jezioro i zobaczył przerębel w lodzie. Wskoczył do niego.

Niedźwiedź podbiega do przerębla, wsadza tam łapę i miesza, miesza, żeby wyciągnąć zająca.

Nagle coś wyczuł, wyciąga… a tam trzęsący się ze strachu bóbr, który cedzi przez zęby:

– Zooossstaaw mnie… Ty pedale.

Wchodzi koleś na czworaka z czymś w pysku do gabinetu pyschologa

Wchodzi koleś na czworaka trzymając coś w pysku do gabinetu psychologa.

Poszedł w kont pokoju i stoi.

Lekarz patrzy na niego i mówi:

  • O, a kto to do mnie przyszedł? Piesek?

Czytaj dalej Wchodzi koleś na czworaka z czymś w pysku do gabinetu pyschologa

Mąż wraca z delegacji dzień wcześniej

Mąż zamiast we wtorek, wraca do domu w poniedziałek. Wchodzi do sypialni i widzi gołą żonę w łóżku i stojącego obok łóżka gołego, uśmiechniętego faceta w narciarskiej czapce na głowie.
– Czekaj ty suko – zwraca się do małżonki – później się policzymy. Potem podchodzi do uśmiechniętego gościa i pyta:
– A ty kto jesteś?
Facetowi uśmiech zamiera na ustach i odpowiada:
– Jestem totalnie poj***nym kretynem.
– Dlaczego? – mówi zaciekawiony taką samokrytyką mąż.
– Bo wczoraj na rynku zapłaciłem ruskiemu
450 złotych za czapkę niewidkę.