Trzy lata temu napisałem do dziewczyny z siłowni i zaprosiłem ją na randkę.
Wczoraj się jej oświadczyłem.
W obu przypadkach odmówiła.
Trzy lata temu napisałem do dziewczyny z siłowni i zaprosiłem ją na randkę.
Wczoraj się jej oświadczyłem.
W obu przypadkach odmówiła.
Dziennikarz pyta prezesa dużej firmy:
— Czemu zatrudnia pan tylko żonatych?
— Bo są już przyzwyczajeni do poniżeń i obelg.
— A poza tym?
— Poza tym nie spieszy im się do domu.
Morze północne, wieje, pizga, fale wysokie, pada mroźny deszcz.
Na pokładzie stoi bosman bez czapki i pali fajkę.
Podchodzi do niego mechanik i mówi:
Przychodzi karlica do ginekologa.
Narzeka na pieczenie w miejscach intymnych, ale tylko w trakcie deszczu.
Lekarz ogląda, sprawdza, wszystko jest ok.
Mówi, proszę to mnie przyjść w trakcie deszczu.
Gdy tylko zaczął padać deszcz karlica ubrała się i biegnie do ginekologa.
Każe jej się rozebrać, zabiera kurtkę i kalosze na bok.
Po chwili oddaje jej i mówi proszę się ubrać.
Ona się ubiera i mówi, że jest dużo lepiej, co Pan zrobił?
Przyciąłem pani kalosze.
Co mówi arab z wirusem HIV przed stosunkiem.
Raz kozie śmierć.
Budzą się dwa niedźwiedzie ze snu zimowego i strasznie chce im się bzykać.
Jeden mówi do drugiego: Ty dawaj obudzimy niedźwiedzice!
Drugi: Co ty? Oszalałeś? Po mordach nam natrzaska jak ją obudzimy.
Pierwszy myśli, myśli i mówi: Ty to dawaj się pobzykamy nawzajem! Podobno jest podobnie!
Drugiemu się strasznie chciało więc się zgodził – przystąpili do czynu.
Bzykają się przed jaskinią i nagle ten z tyłu zobaczył zająca który stoi obok nich, przygląda się i śmieje.
Ten z przodu mówi: Łap tego gnoja, trzeba go zabić!!! Inaczej wygada wszystko!
Niedźwiedź ruszył w pogoń za zającem, zając ucieka przez łąkę, przez las, nagle wpada na zamarznięte jeszcze jezioro i zobaczył przerębel w lodzie. Wskoczył do niego.
Niedźwiedź podbiega do przerębla, wsadza tam łapę i miesza, miesza, żeby wyciągnąć zająca.
Nagle coś wyczuł, wyciąga… a tam trzęsący się ze strachu bóbr, który cedzi przez zęby:
– Zooossstaaw mnie… Ty pedale.
Przychodzi pracownik na przerwę śniadaniową, siada przy stole, wyjmuje kanapkę.
Otworzył kanapkę, patrzy… z dżemem. To wywalił do kosza.
Następnego dnia sytuacja się powtarza, otwiera kanapkę, patrzy… z dżemem. Wywalił do kosza. Czytaj dalej Pracownik i kanapki z dżemem
Wchodzi koleś na czworaka trzymając coś w pysku do gabinetu psychologa.
Poszedł w kont pokoju i stoi.
Lekarz patrzy na niego i mówi:
Czytaj dalej Wchodzi koleś na czworaka z czymś w pysku do gabinetu pyschologa
Jaka jest najlepsza tirówka ?
Zezowata!
Bo laskę zrobi i auta przypilnuje.
Mąż zamiast we wtorek, wraca do domu w poniedziałek. Wchodzi do sypialni i widzi gołą żonę w łóżku i stojącego obok łóżka gołego, uśmiechniętego faceta w narciarskiej czapce na głowie.
– Czekaj ty suko – zwraca się do małżonki – później się policzymy. Potem podchodzi do uśmiechniętego gościa i pyta:
– A ty kto jesteś?
Facetowi uśmiech zamiera na ustach i odpowiada:
– Jestem totalnie poj***nym kretynem.
– Dlaczego? – mówi zaciekawiony taką samokrytyką mąż.
– Bo wczoraj na rynku zapłaciłem ruskiemu
450 złotych za czapkę niewidkę.