Facet przychodzi do lekarza, wchodzi do gabinetu i mówi (strasznie się jąkając):
– Pa..panie dok…torze. Maaaa…m proooo..blem.
– Słucham w czym mogę pomóc.
– Maaaam, taaak… wieeee…lkie, przy.. przy… rooodzenie, żeeee jaaaak kreeew miiii… odpłyyyy…nie do nieeeee..go, toooo sięeeee…. Jąąąą…kam. Czytaj dalej Przychodzi jąkała do lekarza (wielki interes)