Siedzą przy obiedzie rodzice z synem niemową.
Nagle syn niemowa mówi:
– A gdzie kompot?
Matka:
– Jezu, synku to cud, ty mówisz!!!
Syn:
– No tak, a co?
Matka:
– Przecież nigdy nie wypowiedziałeś ani słowa!?
Syn:
– Bo zawsze był kompot.
Siedzą przy obiedzie rodzice z synem niemową.
Nagle syn niemowa mówi:
– A gdzie kompot?
Matka:
– Jezu, synku to cud, ty mówisz!!!
Syn:
– No tak, a co?
Matka:
– Przecież nigdy nie wypowiedziałeś ani słowa!?
Syn:
– Bo zawsze był kompot.