Skąd wiadomo że Koreańczycy lubią miód?
Wybudowali Seul.
Skąd wiadomo że Koreańczycy lubią miód?
Wybudowali Seul.
Siedzi facet na ulicy obok kosza z pestkami z jabłek.
Podchodzi policjant i pyta:
– Co tam masz?
– Sprzedaję pestki z jabłek.
– A do czego służą?
– Po zjedzeniu jednej człowiek staje się mądrzejszy.
– A po ile je sprzedajesz?
– 15 zł za sztukę.
– Daj mi jedną.
Policjant zjadł pestkę, pomyślał i mówi:
– Poczekaj chwilę! Za 15 zł mogłem kupić kilka kilogramów jabłek i mieć z nich mnóstwo pestek zamiast jednej!
– Widzi pan? Już poskutkowało.
– Rzeczywiście. Daj jeszcze dwie.
Przychodzi pracownik na przerwę śniadaniową, siada przy stole, wyjmuje kanapkę.
Otworzył kanapkę, patrzy… z dżemem. To wywalił do kosza.
Następnego dnia sytuacja się powtarza, otwiera kanapkę, patrzy… z dżemem. Wywalił do kosza. Czytaj dalej Pracownik i kanapki z dżemem
Wchodzi koleś na czworaka trzymając coś w pysku do gabinetu psychologa.
Poszedł w kont pokoju i stoi.
Lekarz patrzy na niego i mówi:
Czytaj dalej Wchodzi koleś na czworaka z czymś w pysku do gabinetu pyschologa
Mąż zamiast we wtorek, wraca do domu w poniedziałek. Wchodzi do sypialni i widzi gołą żonę w łóżku i stojącego obok łóżka gołego, uśmiechniętego faceta w narciarskiej czapce na głowie.
– Czekaj ty suko – zwraca się do małżonki – później się policzymy. Potem podchodzi do uśmiechniętego gościa i pyta:
– A ty kto jesteś?
Facetowi uśmiech zamiera na ustach i odpowiada:
– Jestem totalnie poj***nym kretynem.
– Dlaczego? – mówi zaciekawiony taką samokrytyką mąż.
– Bo wczoraj na rynku zapłaciłem ruskiemu
450 złotych za czapkę niewidkę.
Siedzi facet w pracy i nagle słyszy głos w głowie:
– Rzuć pracę. Sprzedaj dom. Weź pieniądze i jedź do Las Vegas.
Ignoruje go, ale głos ciągle wraca.
– Rzuć pracę. Sprzedaj dom. Weź pieniądze i jedź do Las Vegas.
Mijają dni, tygodnie, miesiące, głos nie ustępuje. Czytaj dalej Głos w głowie… rzuć pracę

Ding-dong!
– Dzień dobry pani.
– A to ty Jasiu. Co się stało?
– Tata mnie przysłał, bo dłubie przy motorku i nie może sobie poradzić. Czytaj dalej Jasiu przychodzi do sąsiadów
Idzie prostytutka i Jezus.
Nagle się zderzyli i prostytutka krzyczy:
– O JEZU! Czytaj dalej Idzie prostytutka i Jezus ulicą
Po rozegraniu bardzo słabej partii golfa, pewien członek klubu szybko opuścił teren klubowy i udał się w stronę parkingu. W pewnym momencie zatrzymał go policjant i pyta:
– Czy uderzał pan jakieś 20 minut temu przy szesnastym dołku?
– Tak – odpowiedział golfiarz.
– Czy przytrafił się panu nieudany strzał, taki, że piłka poleciała ponad drzewami aż poza pole?
– Tak, skąd pan o tym wie ? Czytaj dalej Golfiarz nie trafił