Rozmowa bogatego i biednego mężczyzny

Biedny:

  • Słuchaj, co kupisz swojej żonie pod choinkę ?

Bogaty:

  • Kupię jej pierścionek z diamentem i nowe Ferrari.
  • Ale czemu obie te rzeczy ?
  • Jak jej się pierścionek nie spodoba to zawsze może pojechać nowym Ferrari i go oddać.
  • A ty co kupisz swojej?
  • Parę klapek i wibrator.
  • Ale czemu te dwie rzeczy ?
  • Jak jej się klapki nie spodobają zawsze może się pierdolić !

Zdrada z ogrodnikiem

Dwóch kumpli rozmawia
-Moja żona zdradza mnie z ogrodnikiem.
Ogród pięknie zadbany, trawa  z rolki, kwiaty.
W domu cięte kwiaty, wiązanki.
To musi być ogrodnik
– Ty słuchaj właśnie sobie uświadomiłem że moja musi mnie zgadzać z jakimś wojskowym.
– Nie no co ty nie sugeruj się mija historia.
– Nie no to musi być wojskowy.
Ale czemu.
Któregoś dnia wchodzę do domu a moja żonę pierdoli jakiś wojskowy.

Facet z bólem głowy

Pewien facet od dłuższego czasu męczył się z okropnym bólem głowy. Początkowo brał tabletki, jakoś wytrzymywał, ale z czasem ból stał się nie do zniesienia. W końcu poszedł do lekarza.
Doktor przebadał go dokładnie i mówi:
– Niestety, wiem co panu dolega i mogę pomóc, ale leczenie będzie drastyczne. Trzeba usunąć jądra. Ma pan bardzo rzadką przypadłość – ucisk jąder na podstawę kręgosłupa powoduje migreny. Jedyną metodą, by pozbyć się bólu, jest operacja.

Facet zbladł. Myśli: „Jak to będzie bez jąder? Przecież to straszne…”. Ale po chwili dochodzi do wniosku, że z takim bólem i tak nie da się żyć. Zgodził się na zabieg.

Kilka dni później – głowa już nie boli, ale pojawiło się poczucie, że coś w nim przepadło bezpowrotnie. Postanowił więc poprawić sobie nastrój nowym strojem.

Wchodzi do eleganckiego sklepu i mówi:
– Poproszę garnitur.
Sprzedawca patrzy, mierzy go wzrokiem i rzuca:
– Rozmiar 44?
– Trafił pan! Skąd pan wiedział?
– To moja specjalność.

Facet zakłada – garnitur leży idealnie.
– A może koszula do kompletu? – pyta sprzedawca.
– Niech będzie.
– Rozmiar 37?
– Dokładnie! Skąd pan zgadł?
– To mój fach.

Koszula pasuje jak ulał.
– To może buty?
– W sumie czemu nie.
– Rozmiar 8 i pół?
– Zgadza się!
– To moja praca.

Buty również leżą perfekcyjnie.
– No to może jeszcze slipki?
Facet zastanowił się chwilę.
– Czemu nie, przydadzą się.
– Rozmiar 36?
– Dziwne… całe życie nosiłem 34.
– Niemożliwe. Gdyby pan nosił 34, uciskałyby jądra na kręgosłup i miałby pan potworne bóle głowy…