Skąd wiadomo że Koreańczycy lubią miód?
Wybudowali Seul.
Skąd wiadomo że Koreańczycy lubią miód?
Wybudowali Seul.
Przychodzi murzyn do lekarza i mowi:
Lekarz na to:
Dwóch kumpli rozmawia
-Moja żona zdradza mnie z ogrodnikiem.
Ogród pięknie zadbany, trawa z rolki, kwiaty.
W domu cięte kwiaty, wiązanki.
To musi być ogrodnik
– Ty słuchaj właśnie sobie uświadomiłem że moja musi mnie zgadzać z jakimś wojskowym.
– Nie no co ty nie sugeruj się mija historia.
– Nie no to musi być wojskowy.
Ale czemu.
Któregoś dnia wchodzę do domu a moja żonę pierdoli jakiś wojskowy.
Siedzi facet na ulicy obok kosza z pestkami z jabłek.
Podchodzi policjant i pyta:
– Co tam masz?
– Sprzedaję pestki z jabłek.
– A do czego służą?
– Po zjedzeniu jednej człowiek staje się mądrzejszy.
– A po ile je sprzedajesz?
– 15 zł za sztukę.
– Daj mi jedną.
Policjant zjadł pestkę, pomyślał i mówi:
– Poczekaj chwilę! Za 15 zł mogłem kupić kilka kilogramów jabłek i mieć z nich mnóstwo pestek zamiast jednej!
– Widzi pan? Już poskutkowało.
– Rzeczywiście. Daj jeszcze dwie.
Pewien facet od dłuższego czasu męczył się z okropnym bólem głowy. Początkowo brał tabletki, jakoś wytrzymywał, ale z czasem ból stał się nie do zniesienia. W końcu poszedł do lekarza.
Doktor przebadał go dokładnie i mówi:
– Niestety, wiem co panu dolega i mogę pomóc, ale leczenie będzie drastyczne. Trzeba usunąć jądra. Ma pan bardzo rzadką przypadłość – ucisk jąder na podstawę kręgosłupa powoduje migreny. Jedyną metodą, by pozbyć się bólu, jest operacja.
Facet zbladł. Myśli: „Jak to będzie bez jąder? Przecież to straszne…”. Ale po chwili dochodzi do wniosku, że z takim bólem i tak nie da się żyć. Zgodził się na zabieg.
Kilka dni później – głowa już nie boli, ale pojawiło się poczucie, że coś w nim przepadło bezpowrotnie. Postanowił więc poprawić sobie nastrój nowym strojem.
Wchodzi do eleganckiego sklepu i mówi:
– Poproszę garnitur.
Sprzedawca patrzy, mierzy go wzrokiem i rzuca:
– Rozmiar 44?
– Trafił pan! Skąd pan wiedział?
– To moja specjalność.
Facet zakłada – garnitur leży idealnie.
– A może koszula do kompletu? – pyta sprzedawca.
– Niech będzie.
– Rozmiar 37?
– Dokładnie! Skąd pan zgadł?
– To mój fach.
Koszula pasuje jak ulał.
– To może buty?
– W sumie czemu nie.
– Rozmiar 8 i pół?
– Zgadza się!
– To moja praca.
Buty również leżą perfekcyjnie.
– No to może jeszcze slipki?
Facet zastanowił się chwilę.
– Czemu nie, przydadzą się.
– Rozmiar 36?
– Dziwne… całe życie nosiłem 34.
– Niemożliwe. Gdyby pan nosił 34, uciskałyby jądra na kręgosłup i miałby pan potworne bóle głowy…
Trzy lata temu napisałem do dziewczyny z siłowni i zaprosiłem ją na randkę.
Wczoraj się jej oświadczyłem.
W obu przypadkach odmówiła.
Dziennikarz pyta prezesa dużej firmy:
— Czemu zatrudnia pan tylko żonatych?
— Bo są już przyzwyczajeni do poniżeń i obelg.
— A poza tym?
— Poza tym nie spieszy im się do domu.
Morze północne, wieje, pizga, fale wysokie, pada mroźny deszcz.
Na pokładzie stoi bosman bez czapki i pali fajkę.
Podchodzi do niego mechanik i mówi:
Przychodzi karlica do ginekologa.
Narzeka na pieczenie w miejscach intymnych, ale tylko w trakcie deszczu.
Lekarz ogląda, sprawdza, wszystko jest ok.
Mówi, proszę to mnie przyjść w trakcie deszczu.
Gdy tylko zaczął padać deszcz karlica ubrała się i biegnie do ginekologa.
Każe jej się rozebrać, zabiera kurtkę i kalosze na bok.
Po chwili oddaje jej i mówi proszę się ubrać.
Ona się ubiera i mówi, że jest dużo lepiej, co Pan zrobił?
Przyciąłem pani kalosze.
Co mówi arab z wirusem HIV przed stosunkiem.
Raz kozie śmierć.